Ta strona jest tylko do odczytu. Możesz wyświetlić źródła tej strony ale nie możesz ich zmienić. Ludzkie imię: Katrin Radman\\ Wilcze imię: Iskra\\ Patronat: Galiard\\ Plemię: Chodzący po Szkle\\ Wataha: Strzępki Życia, znana ogólnie pod nazwą Mycorhiza\\ \\ Skrótowy opis:\\ Urodzona około 1980 roku w miejscowości Trbovlje w Słowenii. Dorastała jak całkiem zwyczajna nastolatka, przeżywając również typowo nastoletni okres buntu, który w jej przypadku przerodził się w kreatywność muzyczną i zostanie wokalistką lokalnego zespołu, grającego industrial. Niespodziewane sukcesy na słoweńskiej scenie - zespół zyskał popularność w środowisku i nagrał kilka płyt - oraz narastające problemy w domu skłoniły młodą Katrin do porzucenia edukacji i wybrania dalszej kariery scenicznej.\\ \\ Niestety, około roku 2001 dała również o sobie znać jej dwoista natura. Więcej niż kilka razy miały miejsce niekontrolowane wybuchy agresji Katrin, prowadzące do popsucia stosunków między nią a pozostałymi członkami zespołu i zrywania koncertów w ostatniej chwili. Więcej niż kilka razy nie pamiętała również, co działo się z nią zeszłej nocy, budząc się w przypadkowych miejscach w zniszczonych ubraniach. Wszystko to sprawiło, że bardzo pogorszył się jej stan psychiczny.\\ \\ W silnej depresji, żyjąc na granicy nędzy na ljubljańskim blokowisku, została znaleziona przez wilkołaki z jej rodzinnego Trbovlja i objęta opieką. Choć pomogło to jej dojść do elementarnego ładu z własną osobowością, dużo problemów pozostało nierozwiązanych. Katrin nie zgadzała się m. in. z tym, że powinna przyjąć swoją dwoistą, ludzko-wilczą naturę jako dogmat. Nieoczekiwanie dla samej siebie odkryła, że chce zrozumieć to, co się z nią dzieje, z naukowego punktu widzenia. Trboveljskie wilkołaki z kolei dość szybko zauważyły, że młode szczenię nie pasuje do nich mentalnością ani światopoglądem, co stało w sprzeczności z przyjętymi wśród nich zwyczajami, nakazującymi przeprowadzić nowego garou przez całą ścieżkę, od pierwszej przemiany poprzez rytuał przejścia i nadanie imienia - i określenie przynależności plemiennej. Katrin w bardzo oczywisty sposób wydawała się kimś innym, kogo nie mieli wśród siebie.\\ \\ Po wielu kłótniach i nieporozumieniach udało się w końcu osiągnąć kompromis między Katrin a jej opiekunami: miała pozostać w Trbovlju i kontynuować porzuconą naukę, siedząc na tyle cicho, na ile to możliwe. Gdy już nadrobi braki, zostanie przedstawiona garou z Ljubljany, pośród których będzie miała większą szansę się odnaleźć.\\ W pewnym skrócie - Katrin zrobiła właśnie tak. Zdała eksternistycznie maturę, a wyniki egzaminów wstępnych pozwoliły jej na wieczorowe studiowanie biologii na Uniwersytecie Ljubljańskim. Po raz kolejny okazało się, że wybrany kierunek studiów okazał się strzałem w dziesiątkę. Uczyła się dobrze, otrzymywała stypendia, a na horyzoncie pojawiła się możliwość podjęcia pracy w jednej z wiodących słoweńskich firm farmaceutycznych - Krka. Garou z Trbovlja wywiązały się ze swojej części umowy i Katrin została przedstawiona zebranym przedstawicielom ljubljańskich caernów. Bez większych wątpliwości ustalono, że powinna ona przynależeć do plemienia Chodzących po Szkle, i to ich wataha stała się jej domem na następne lata.\\ \\ Gdy Katrin ukończyła studia, praca w Krce była tak naprawdę gotowa, wystarczyło tylko podpisać papiery. Jednak po wstępnym okresie euforii Katrin zaczęła zauważać coraz więcej nieprawidłowości, związanych przede wszystkim z testowaniem leków na zwierzętach oraz ukrywaniem wyników testów, które wskazywały na skutki uboczne produkowanych środków. Próbowała apelować do szefostwa firmy, a gdy to zawiodło, zwróciła się do prasy. Wybuchł spory skandal, którego zatuszowanie kosztowało Krkę niebagatelną sumę - lecz niestety, kilka niedopatrzeń w zacieraniu śladów bardzo szybko doprowadziło szefostwo firmy do źródła wycieku danych. Skutek mógł być tylko jeden.\\ \\ Pozbawiona pracy i z (nomen omen) wilczym biletem na podjęcie jakiegokolwiek zatrudnienia w branży w Słowenii Katrin wyjechała do Austrii i osiedliła się w Grazu. Próbując się utrzymać, podejmowała się rozmaitych prac, przede wszystkim związanych ze zwierzętami; spróbowała też zmienić specjalizację naukową i podjęła studia doktoranckie w dziedzinie mykologii na miejscowym uniwersytecie. Obroniła pracę doktorską, a w trakcie studiów zetknęła się ze stypendystą z Polski - Łukaszem Dereniem, również badającym grzyby. Szybko okazało się, że łączy ich nie tylko wspólna pasja naukowa - Dereń, podobnie jak Katrin, również był garou, i również z plemienia Chodzących po Szkle.\\ \\ Łukasz namówił Katrin do zrezygnowania z kariery naukowej w Austrii, a w zamian za to na wspólne aplikowanie o grant na otwarcie firmy biotechnologicznej w jego rodzinnej Polsce. Szczęśliwym zrządzeniem losu jeden z ich wniosków został zaakceptowany. Miejscem prowadzenia przyszłej działalności miał być łódzki Bionanopark.Tak narodziła się Mycorhiza sp. z o.o. \\ \\ Firma znajduje się wciąż w fazie rozwoju, zatrudniając Katrin, Derenia i kilkoro studentów łódzkiej politechniki jako praktykantów. Katrin dobrze odnajduje się w roli specjalistki do spraw kontaktu z klientem i reklamy, choć równie często można ją znaleźć w laboratorium, doglądającą procesu produkcyjnego lub aktualnych testów. mycorhiza/katrin.txt ostatnio zmienione: 2026/01/27 11:24przez u-fly